Macie też tak że czasami idąc przez las ma się wrażenie że ktoś lub coś na nas patrzy?
W nocy to widać:)
Tej nocy patrzyła na mnie cała górka. To tylko urywek, no i film nie oddaje tego jak bardzo te wszystkie oczy świeciły się w rzeczywistości. Ruszając dalej wzdłuż wzniesienia, ścieżka zakręcała, a świecących oczu nie było końca.
Uwielbiam tego typu spotkania. M.in. sarny mają to do siebie, że często właśnie stają w bezruchu i myślą, że skoro jest ciemno, to ich nie widać. Nie są chyba świadome tego że mimo iż światło latarki ich nie sięga (w tym sensie że nie oświetla ich ciał tak żeby było je całe widać), to odbija się ono w ich oczach, zdradzając ich obecność.
FB Post: https://www.facebook.com/share/v/18kzX1BDtq/